Когда в тоске самоубийства
Народ гостей немецких ждал
И дух суровый византийства
От русской Церкви отлетал,
Мне голос был. Он звал утешно,
Он говорил: «Иди сюда,
Оставь свой край глухой и грешный,
Оставь Россию навсегда.
Я кровь от рук твоих отмою,
Из сердца выну черный стыд,
Я новым именем покрою
Боль поражений и обид».
Но равнодушно и спокойно
Руками я замкнула слух,
Чтоб этой речью недостойной
Не осквернился скорбный дух.

Осень 1917









 



 

 

 

 

 

Gdy w samobojczym udreczeniu
Narod niemieckich czekal gosci,
Bizantynizmu srogi geniusz
Opuszczal juz rosyjski Kosciol,
Slyszalam glos. Przyzywal kuszac,
Przemawial do mnie: „Chodzze predzej,
Porzuc grzesznego kraju glusze,
Na zawsze porzuc Rosji nedze.
Ja z twoich dloni krew odmyje,
Uwolnie serce twe od wstydu,
Nowym imieniem ja pokryje
Ciezar porazek i bol krzywdy".
Lecz obojetna i surowa,
Rekami zaslonilam uszy,
Azeby te niegodne slowa
Cierpiacej nie skalaly duszy *.

Jesien 1917

SEWERYN POLLAK


* W ostatnim za zycia poetki wyborze wierszy pt. Bieg czasu, 1965, wiersz ten zaczynal sie od slow: Slyszalam glos... i tak byl pozniej przedrukowywany. Niniejsza wersja wedlug wydania pod redakcja G. P. Struwego Interlanguage Literary Associates 1967. Przyp. red.



 

Бібліотека ім. Анни Ахматової >> Твори >> Переклади >> Збірки віршів (польська мова)